Storms – Gerri Hill
04. romans / Październik 15, 2019

Lubię powieści Gerri Hill. Wskazują na to chociażby liczne recenzje jej książek na mojej stronie. Podoba mi się połączenie akcji i romansu, oraz wyraziste postacie i zabawne dialogi. Niektóre z czytelniczek Goodreads uznały tę książkę za najlepszą z powieści Gerri Hill. Ja jestem trochę zawiedziona. Jedną z bohaterek jest Carson Cartwright. Po dwunastu latach wraca na rancho w Montanie, spotkać się ze swoimi braćmi i umierającym ojcem, który kiedyś wyrzucił ją z domu, oskarżając o śmierć matki. Braci jest aż czterech i uważam, że to znaczna przesada, zwłaszcza, że trudno ich od siebie odróżnić. Drugą jest Kerry Elder. Konsultantka, która pomaga braciom zmienić rancho w gospodarstwo agroturystyczne. Kerry wydaje się, że jest heteroseksualna. Oczywiście dopóki nie poznaje Carson. Romans rozgrywa się powoli w otoczeniu pięknej przyrody. Akcja… akcji jest w sumie bardzo mało. Bohaterki są trochę nudne. Jest to książka dla fanek Gerri Hill. Jakoś specjalnie tego nie polecam. Paperback – 288 pages Published – 2011 by Bella Books Language – English ISBN – 1594932492

Give Me Thorns – Elizabeth Andre
07. erotyka / Październik 15, 2019

Po pierwsze… tak ta książka ma beznadziejną okładkę. Po drugie, zdecydowanie nie jest dla wszystkich. Ale jeśli kogoś trochę kręci BDSM w literaturze, to może być zainteresowany. Książka jest, całkiem nieźle napisana. Zaskakująco jak na tego typu literaturę. Momentami zabawna, momentami pełna przemyśleń, ale również stereotypów. Dominująca butch, uległe femme i tym podobne. Jak to w romansach, oczekiwałam bajkowo-romantyczno-nierealnego zakończenia, ale go nie dostałam. Choć początkowo odebrałam to jako prztyczek w nos, to parę dni po zakończeniu lektury (lektura to wielkie słowo) je doceniłam. Głównymi bohaterkami są Megan (bladolica, długowłosa i bardzo kobieca dziewczyna na rozstaju dróg) i Stevie (seksowna, afroamerykańska butch na motorze). Stevie ratuje Megan z opresji. Megan choć nigdy nie interesowała się męskimi lesbijkami jest nią coraz bardziej zainteresowana. Odkrywa, że Stevie ma „pokój zabaw” BDSM i jej zainteresowanie sięga zenitu. Ale Stevie ma też inne kochanki, z czym się nie kryje, bo taki sposób życia wybrała i nie zamierza tego ukrywać i nikogo okłamywać. Co zrobi Megan? O tym w następnym odcinku. Hehe, albo jak zmęczone po całym dniu pracy, będziecie miały ochotę to przeczytać. Sceny erotyczne zajmują większą część. Większość jest bardzo odważna. Część trochę przerażająca. Ale wszystkie opierają się na wzajemnym szacunku. Published –…

Tell It to the Bees – reż. Annabel Jankel
11. film / Październik 11, 2019

Melodramat wyprodukowany w Wielkiej Brytanii, którego światowa premiera miała miejsce 9 września 2018. Przyznam, że nie zrobił na mnie specjalnego wrażenia. Świat, powojennej Wielkiej Brytanii, sprawiał wrażenie bardzo realistycznego. Bohaterowie również. Ale… relacje między nimi… uczucia… kompletnie nie mogłam się w nie wczuć i w nie uwierzyć. Nie wiem po co ten film właściwie powstał. Ale skoro już powstał i zawiera wątki lesbijskie to go opisałam i tutaj wrzucam. Z plusów, niewątpliwie miło było popatrzeć na odtwórczynie głównych ról kobiecych, czyli słodką Holiday Grainger („Rodzina Borgiów”) i Annę Paquin („Czysta krew”, „Fortepian”, „Dzieci Ireny Sendlerowej”). Aktorsko większe wrażenie zrobiła na mnie jednak odtwórczyni roli drugoplanowej, Kate Dickie. opis festiwalowy: Akcja „Tell It to the Bees” przenosi nas do powojennej rzeczywistości niewielkiego brytyjskiego miasteczka. Porzucona przez męża Lydia znajduje się w coraz trudniejszej sytuacji. Jej skromne zarobki nie wystarczają na opłacenie czynszu, co więcej, syn kobiety co rusz prześladowany jest w szkole. Jeden z takich incydentów kończy się wizytą u Jean, młodej lekarki, która niedawno wróciła do miasta. Między nią a chłopcem nawiązuje się nić porozumienia skoncentrowana wokół utrzymywanej przez kobietę kolonii pszczół. Kiedy Lydia i Charlie zostają eksmitowani, Jean zaprasza ich do siebie. Ludzki gest nie jest jednak najlepiej postrzegany…

Czarne – Anna Kańtoch

Wymykająca się wszelkim ramom, poetycka powieść Anny Kańtoch, autorki powieści dla dorosłych i młodzieży, często z elementami fantasy. Z początku powieść wydaje się zapisem wspomnień narratorki. Kobiety w sanatorium dla osób z problemami natury psychicznej, która rozpamiętuje wakacje spędzane jako dziecko w dworku, w miejscowości Czarne. To tam pod koniec lata zginęła piękna aktorka Jadwiga Rathe i wtedy też zaczęły się problemy narratorki. Przez kolejne rozdziały przeplatają się czasy współczesne, wspomnienia, marzenia. Zawarta w nich historia wymyka się jasnej interpretacji i zrozumieniu. To bardziej wrażenie historii niż historia sama w sobie. Zarówno narratorka jak i Jadwiga Rothe nie definiują bezpośrednio swojej seksualności, ale są raczej homo- lub biseksualne. Jeśli któraś z was lubi wartką akcję lub w ogóle jakąś akcję to to niekoniecznie jest książka dla niej. Choć może warto spróbować czegoś innego. Mi się bardzo spodobała i zamierzam przeczytać kolejne powieści tej autorki. Powieść była nominowana do Nagrody Janusza A. Zajdla (2013),  także została nagrodzona Nagrodą Literacką Jerzego Żuławskiego (2013). Opis wydawnictwa: Czarne to letnisko, gdzie spędza wakacje rodzina bohaterki książki. Opowieść, w którą wplatają się dramatyczne losy pięknej aktorki Jadwigi Rathe – muzy ojca narratorki, rozgrywa się w letnie miesiące lat: 1893, 1914 i 1935. Warszawskie kawiarnie, spotkania…