Wyobraź sobie stację kosmiczną w odległej części galaktyki, na samym skraju bezpiecznej strefy cywilizacji. Ta stacja jest centrum życia Ari, lekko wycofanej i absolutnie zakochanej w roślinach głównej bohaterki. Jej życie wywraca się do góry nogami, gdy ojciec wręcza jej złapaną na pirackim statku… niewolnicę. Tak, dobrze czytasz. Tajemniczą, wyniosłą, niebezpieczną i, nawiasem mówiąc, ewidentnie nie na miejscu. Czytelnik domyśla się jej tożsamości mniej więcej od razu. Ari odkrywa tę tajemnicę w czasie, w którym można by spokojnie wyhodować las tropikalny, co zresztą pewnie zrobiła przy okazji jako utalentowana botaniczka. Komedia pomyłek rusza pełną parą od pierwszych stron i ani myśli zwalniać. Największymi atutami książki są humor i lekkość. Bohaterki są co prawda trochę przerysowane i momentami ocierają się o stereotyp, ale ogólnie są na tyle sympatyczne, że im to wybaczam. Akcja rozwija się niespiesznie, ale cierpliwe czytelniczki zostaną wynagrodzone. Jest to lektura typu feel good w kosmicznym opakowaniu. Sci-fi purystki jednak uprzedzam z góry, statki kosmiczne są tu raczej dekoracją. Na koniec ciekawostka – Roslyn Sinclair zyskała popularność przede wszystkim jako Telanu, autorka fanfiction w fandomie Diabeł ubiera się u Prady (ma całą rzeszę oddanych fanów). Kto czytał jej fanfiki, rozpozna w książce znajomą dynamikę między głównymi bohaterkami (dojrzała,…
Romantyczno fantastyczna przygodówka Fantazje, przygody, magia, zdrady, rycerskość, królowe, czarownice i miłość. Jak zwykle zaskakująca i trudna. Ach, jak epicko! Historia rozpoczyna się na wykopaliskach w Algierii. Dr Savannah Cole, archeolożka, grzebie w piasku i szuka skorup. Znajduje medalion. Nie byle jaki. Zaczarowany medalion, który wybiera właśnie ją i tym samym całkowicie zmienia jej życie. Savannah zostaje znaleziona przez dzielną wojowniczkę Tamasin i razem przechodzą przez portal do pełnej czarów krainy Rand. Krainy, która z początku nie przyjmuje swojej przyszłej wybawicielki z otwartymi ramionami. Wręcz przeciwnie. Zazdrosna Królowa wysyła Savannah do paszczy lwa lub też bardziej sokolego dzioba, czyli do warowni zarządzanej przez budzącą postrach komandor Pelę. Och, co tam się będzie działo. Niewątpliwie dzieje się dużo. Przygody, przygody i trochę emocji. Na początku z większym, potem z coraz mniejszym sensem. W niektórych momentach odnosiłam wrażenie, że przegapiłam kilka akapitów lub stron. Akcja nagle przyspieszała, emocje pomiędzy bohaterkami skokowo się zmieniały. Powieść ma kilka słabszych elementów. Sceny romantyczno-miłosno-erotyczne są nieliczne i niezbyt porywające, a główny czarny charakter, czarownica Agatha, jest bardziej groteskowa niż straszna. Jak wcześniej wspomniałam niektóre fragmenty wydają się też zbyt pospieszne. Mimo to historia jest niewątpliwie epicka, porywająca i trudno się od niej oderwać. Ocena na Goodreads…
